Galeria

           Piękny zachód słońca                        

          silne-burze Potężne burze

          traba-powietrzna Trąba powietrzna

          niebo Błękitne niebo częściowo  pokryte przez chmury

          trawa Droga polna wśród łąk

 

Informacje pogodowe

Zbliża się atak zimy - na jak długo?

Zgodnie z naszymi długoterminowymi prognozami pogody od ok. 15 stycznia miał nastąpić prawdziwy atak zimy i tak właśnie się stanie. Do Polski wtargnie arktyczne powietrze i temperatury spadną do wartości ujemny w ciągu dnia i w nocy. Noce mroźne z spadkami temperatur poniżej -5 stopni C. Opady się pojawią i będą to opady śniegu, pochodzenia konwekcyjnego, czyli przelotne i intensywne. Podczas przechodzenia takiej zadymy, możliwe są nawet wyładowania atmosferyczne. Dobra wiadomość lub i nie, od ok. 25 stycznia czeka nas większe ochłodzenie i koniec miesiąca stycznia, a także pierwsza dekada lutego przyniosą spadki temperatura w regionach południowych, wschodnich i centralnych, nawet do -20 stopni C i poniżej!.
 

Pogoda potrafi zaskoczyć. Grzyby w styczniu?!

 

O tym, że pogoda potrafi nas zaskakiwać przekonaliśmy się nie jeden raz. Po kiepskim sezonie zbierania grzybów, który przypada na okres letnio-jesienny, nikt się nie spodziewał o możliwości pojawienia się ich w styczniu!. Najstarsi grzybiarze nie pamiętają takiej zimy, kiedy w styczniu zbierało się grzyby. W lasach w województwach lubuskim, dolnośląskim, zachodniopomorskim, pomorskim i wielkopolskim możemy natknąć się na prawdziwy wysyp kurek i zielonek. Wystarczy krótki czas, aby zapełnić koszyk. Co, więcej, na razie nic nie wskazuje na koniec anomalii. Nadal będziemy otrzymywać porcję ciepła i opadów, co dla grzybów stanowi świetne warunki rozwoju. Być może pojawią się w innych częściach kraju?.

 

Co dalej z pogodą po Nowym Roku?

 

Potężne niże znad północnego Atlantyku nadal będą decydować o pogodzie w styczniu nad dużym obszarem kontynentu Europejskiego. Co to oznacza dla nas? Napływ ciepłych mas powietrza w akompanęcie silniejszego wiatru i opadów przeważnie deszczu. O prawdziwiej zimie musimy zapomnieć. Oczywiście incydenty zimowe przytrafią się, ale nie potrwają dłużej niż 3-5 dni.

 

Pogoda na Sylwestra i Nowy Rok.

 

Pogoda na Sylwestra będzie zupełnie inna od tej panującej podczas świąt. Musimy być przygotowani na niskie temperatury zarówno w dzień, jak i też nocą. Nocą spadki temperatur będą znaczne i w wielu rejonach na termometrach ujrzymy ponad -5 stopni C. Niebo pogodne, lokalnie tylko może słabo poprószyć. Niestety, Nowy Rok sprowadzi gwałtowną odwilż obejmującą cały kraj. Powije mocniej, popada silniej przeważnie deszcz, a temperatura wzrośnie do 2 stopni C na wschodzie, przez 3/5 stopni C na południu i w centrum do aż 10 stopni C na zachodzie.

 

Święta Bożego Narodzenia wietrzne, chłodne i mokre.

 

Wiele osób z niecierpliwością oczekuje prognozy pogody na święta Bożego Narodzenia. W przeciągu ostatnich lat święta Bożego Narodzenia mijały w pogodzie bardziej jesiennej niż zimowej. Padał deszcz i deszcz ze śniegiem, wiał silniejszy wiatr, a temperatura przekraczała 5 stopni C. Jak będzie tym razem?. Wszystko wskazuje, że bardzo podobnie. Przemieszczające się niże z Atlantyku w naszym kierunku nie pozwolą na spływ zimnych mas powietrza z północy kontynentu do Polski. W zamian otrzymamy aurę prawdziwie jesienną.

 

Zimy na razie nie widać.

 

Na razie nic nie wskazuje na to, żeby do Polski napłynęło arktyczne powietrze, a to oznacza brak zimy. Trzecia dekada listopada minie w bardziej dynamicznej pogodzie przynosząc pierwsze od dłuższego czasu opady i wiatr. Pierwsza dekada grudnia zapowiada się chłodna, wietrzna i mokra. Druga dekada grudnia też nie przyniesie zimy. Możliwe są opady deszczu ze śniegiem i śniegu, ale o mrozie całodobowym i stałej pokrywie śnieżnej nie ma mowy. W dalszym ciągu wydaje się, iż prawdziwa zima zawita do nas dopiero w drugiej dekadzie stycznia.

 

Druga dekada listopada bardzo zimna i pochmurna.

 

Pogoda na drugą dekadę listopada sprawdzi się wyśmienicie. Oczekiwane ochłodzenie rozpocznie się po 10 listopada. Temperatury spadną poniżej 10 stopni C w ciągu dnia. Nocami oczekujemy spadków temperatur poniżej -5 stopni C. Opadów nadal brak. Na niebie mają przeważać chmury.

 

Pierwsza dekada listopada rekordowo ciepła.

 

Zgodnie z naszymi przewidywaniami pierwsza dekada listopada zapisze się wyjątkowo ciepła jak to miało miejsce w 2010 roku. Odpowiednie ułożenie ośrodków barycznych nad Europą spowoduje napływ ciepłego powietrza z południa kontynentu europejskiego do Polski. Przez większość dni w pierwszej dekadzie listopada na termometrach widnieć będą wartości 10/15 stopni C, lokalnie w rejonach podgórskich za sprawą wiatru halnego możliwe są wzrosty temperatury do 17/19 stopni C. Niewielki spadek temperatury spodziewany jest pod koniec pierwszej dekady listopada.

 

Wstępna prognoza pogody na 1 listopada.

 

W dziejach Polski 1 listopada bywał zarówno już zimowy z mrozem i śniegiem, jak i też rok temu (2010), przyniósł pogodne niebo i wzrost temperatury do 15 stopni C i powyżej. Obecnie prognozy wskazują, że 1 listopada zapisze się, jako pogodny i chłodny. Podobnie wygląda pogoda na 2 listopada. Noce zimne z spadkami temperatury do -2 stopni C i poniżej.

 

Arktyczny chłód, ale za to pogodnie.

 

Zgodnie z prognozami niebo się wypogodziło. Pogodne niebo i napływ powietrza arktycznego nad Polskę, przyczyniło się do dużych spadków temperatury. Najzimniejszymi miastami okazały się Białystok i Kielce, gdzie na termometrach można było ujrzeć -6/-5 stopni C, przy gruncie było jeszcze zimniej. Dzisiejszy niedzieli dzień (16 października), przyniesie nadal dobrą pogodę, co prawda chmur przybędzie, ale mają tylko upiększać niebo. Będzie za to bardzo zimno. Wychodząc z domu, pamiętajmy o cieplejszych ubraniach. Zbliżająca się noc z niedzieli na poniedziałek również przyniesie duże spadki temperatury. Wszędzie niebo bezchmurne, lokalnie mogą utworzyć się mgły.

 

Ostatni dzień z chmurami i opadami.

 

Sobotni dzień (15 października), będzie ostatnim dniem, kiedy na niebie w przeważającej części kraju mają dominować chmury i przelotne opady deszczu. Od nocy z soboty na niedzielę (15 na 16 października), nadejdą zmiany. Strefa z chmurami zacznie się rozpadać, a niebo wypogadzać. Pogodne niebo sprzyja dużemu wypromieniowaniu ciepła i tak też tym razem się stanie. To będzie bardzo zimna noc w województwach małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim, lubelskim, mazowieckim i podlaskim, temperatura spadnie do poziomu -4/-2 stopni C. Lokalnie jeszcze niżej. W pozostałych województwach będzie nieznacznie cieplej. Uwaga! Na gęste mgły, których ma być sporo i mają ograniczać widoczność miejscami nawet poniżej 100m.

 

Kiedy cieplej?

 

Dopiero, co poczuliśmy oddech jesieni na własnej skórze, a tu już wiele osób pyta się, kiedy będzie cieplej. Na cieplejsze dni poczekamy, ile? ok. tygodnia. Początek drugiej dekady (dni 10, 11 i 12 października), przywitają nas chmurami, opadami i niską temperaturą. W drugiej połowie tygodnia (dnia 13 do 16 października), niebo będzie bardziej pogodne, ale to oznacza zimne noce. W wielu rejonach przymrozki wystąpią na wysokości 2m nad ziemią. Po 16 października spodziewamy się ocieplenia. Ocieplenie w prognozach wygląda, że potrwa kilka dni. Starajmy się ten czas w możliwy sposób wykorzystać po za domem.

 

Bardzo zimno.

 

Miniona noc była zgodnie z prognozami bardzo zimna w wielu miejscowościach. Najzimniejszym miastem był Szczecin, gdzie rano na termometrach można było ujrzeć -2 stopnie C. W dzień temperatura wzrośnie, ale nie za wiele i wyniesie od 8 stopni C na południu, przez 10 stopni C w centrum do 12 stopni C na zachodzie.  Miejscami, oprócz Polski zachodniej, należy oczekiwać przelotnych opadów. Wiatr słaby i umiarkowany z kierunków północnych.

 

Przymrozki i możliwy deszcz ze śniegiem.

 

Nocą z czwartku na piątek (13 na 14 października), w rejonie Zatoki Gdańskiej, na południu województwa małopolskiego i podkarpackiego możliwe są przelotne opady deszczu ze śniegiem. Na Podhalu wystąpią opady śniegu. W pozostałej części kraju noc pogodna i bardzo zimna. Prawie wszędzie, należy oczekiwać przymrozków.

 

Załamanie pogody.

 

Nadchodzące załamanie pogody jest nieuniknione. Korzystajmy z ostatnich letnich dni, ponieważ na temperatury dochodzące do 20 stopni C i powyżej będziemy musieli poczekać prawdopodobnie do miesiąca kwietnia. Od piątku (6 października), nastanie nowy okres pogodowy, objawi się on dużym spadkiem temperatury, opadami i wiatrem. Nocami wystąpią przymrozki do -2 stopni C, przy gruncie możliwe są spadki nawet do -5 stopni C. Ocieplenia i poprawy aury, jak na razie nie widzimy.

 

Rekordowo mokry lipiec.

 

Tegoroczny lipiec okazał się jednym z mokrzejszych miesięcy w dziejach prowadzenia pomiarów meteorologicznych. Wszędzie została znacznie przekroczona norma wieloletnia. Padały rekordy opadów dobowych: imponujący jest w Sandomierzu, spadło (140mm), w Zielonej Górze (89mm), Warszawie (85mm), Świnoujściu (77mm) deszczu. Zapewne długo nie zostaną pobite. Miesięczna suma opadów jest o wiele większa. Skutkami opadów są liczne podtopienia.

 

Ciekawostki meteorologiczne

Piorun kulisty.

 

Przybiera kształt kuli. Przenika przez materię. Syczy i zmienia barwy jak kameleon. Piorun kulisty budzi przerażenie i fascynację. Najciekawszy jednak jest fakt, że żaden naukowiec nie podpisuje się pod jego istnieniem, chociaż cały czas trwają próby zrozumienia tego zjawiska. Czym więc jest piorun kulisty. Czy to niesamowity twór energetyczny a może zwykłe przywidzenie?

 

Najpopularniejsze hipotezy:

 

Udało się wytworzyć piorun kulisty w warunkach laboratoryjnych. Gwałtownie odparowano wodę poprzez przyłożenie do niej ogromnego napięcia. Naukowcy uważają, że opisywane zjawisko jest typem wyładowania elektrycznego. To jednak tylko przypuszczenia.

 

Kolejna hipoteza odnosi się do czysto psychologicznych uwarunkowań ludzkiego umysłu. Większość świadków obserwujących piorun kulisty cierpiało na epilepsję. Atak choroby objawia się przywidzeniami, które często przybierają kształt świetlistych kul i plam.

 

Na świecie zdarzają się przypadki samospalenia (Ofiara ulega spaleniu. Otoczenie pozostaje nienaruszone). Badacze tego zjawiska zasugerowali, że może być spowodowane przez piorun kulisty. Nie znaleziono jednak dowodu.

 

Najnowsze badania twierdzą, że uderzenie pioruna połączone z wielokrotnymi wyładowaniami tworzy pole magnetyczne powodujące halucynacje. Obserwator znajdujący się w tym polu może widzieć świetliste kule.

 

Badania dotyczące tego fenomenu natury trwają już setki lat i wciąż są to tylko założenia. Fakt, że w warunkach laboratoryjnych udało się wytworzyć coś na kształt pioruna kulistego nie warunkuje jego faktycznego istnienia w przyrodzie. Piorun kulisty to jedynie ciekawostka, której nie można brać na poważnie. Pomimo wielu hipotez można z czystym sumieniem stwierdzić, że piorun kulisty to fikcja.

 

 

Fenomenalny wyż nad Rosją.

 

Rosja, jak i również kraje sąsiadujące zostały w 2010 roku, dotknięte głęboką suszą i niezwykłymi temperaturami. Długo utrzymująca się susza doprowadziła do pożarów i niskich zbiorów zboża, co w konsekwencji przyczyniło się do dużego wzrostu cen. Trudno jest określić, co mogło przyczynić się do powstania takiego wyżu, który stacjonował prze okres ok. 2 miesięcy obejmując duże tereny. Jest to zjawisko niespotykane w skali globalnej od dziesiątku lat. Są pewne hipotezy, ze wyż przyczynił się do wielu zjawiska pogodowych na całym świecie. Przykładem może być powódź w Pakistanie, która dotknęła wiele milionów ludzi. W Polsce wyż doprowadził do silnych upałów zwłaszcza w wschodnich regionach, gdzie temperatura była bliska pobicia rekordów meteorologicznych. Jeśli taki wyż miałby miejsce w zimie to doprowadziłby do niezwykłych mrozów nie tylko w miejscu, gdzie stacjonowałby, ale niestety odczulibyśmy i jego wpływ również w Polsce. Obecnie silny wyż ustąpił, ale wywołał wiele zamieszania. Miejmy nadzieje, że z tego typu zjawiskiem nie będziemy mieć więcej do czynienia.

 

 

Grad - powstanie, skutki, ochrona.

 

Powstanie kul lodowych (gradu) następuje, podczas, gdy silne prądy wiatru unoszą parę wodną na duże wysokości tam też często temperatura spada do wartości bardzo niskich do ok. -40/-50 stopni C. Znajdujące się krople wody w takich niskich temperaturach szybko zamarzają tworząc lodowe kule. Wielkość kuli zależy od prądów towarzyszących powstawaniu kul lodowych. W końcowym procesie, ciężar gradu jest na tyle duży, że musi spaść. Prędkość spadania zależy od ciężaru i wiejącego wiatru. Skutkami spadającego gradu najczęściej bywają zniszczenia pól uprawnych, drzew owocowych w bardziej skrajnych warunkach skutkami są powybijane szyby w oknach, zniszczenia dachów, a niekiedy nawet zdarzają się przypadki zabicia człowieka czy zwierzęcia. Ochrona przed gradem w najprostszy i najtańszy sposób jest stosowanie różnego rodzaju zadaszeń. Bardziej złożone sposoby ochrony przed gradobiciem to stosowanie rakiet zawierający jodek srebra. Jodek srebra powoduje rozdrobnienie kul lodowych i zmianę stanu stałego w stan ciekły (deszcz). Niestety takie zastosowanie jest bardzo kosztowne i rzadko stosowane.

 

 

Co to jest usłonecznienie i jakie wyróżniamy najprostsze?

 

Czas dopływu bezpośredniego promieniowania słonecznego do powierzchni Ziemi. Usłonecznienie uzależnione jest od długości dnia i zachmurzenia nieba. Wyróżniamy usłonecznienie możliwe i rzeczywiste. Usłonecznienie możliwe to czas od wschodu do zachodu słońca. Usłonecznienie rzeczywiste to czas, kiedy słońce bezpośrednio dociera do powierzchni Ziemi. Może być bardzo różne, zależne od stopnia pokrycia nieba przez chmury. Do pomiaru czasu usłonecznienia rzeczywistego wykorzystuje się przyrząd heliograf Campbella-Stokesa.